Błąd techniczny w deklaracji VAT a postępowanie karne — dlaczego o wszystkim decyduje kwalifikacja prawna

Kancelaria Adwokacka Bauman Kondratyuk | Sprawa z naszej praktyki

Sprawa z praktyki Kancelarii Adwokackiej Bauman Kondratyuk pokazująca, jak nieścisłość rachunkowa w rozliczeniu podatkowym stała się podstawą zarzutów zagrożonych karą do 12 lat pozbawienia wolności — i dlaczego w takich sprawach to fakty, dokumenty oraz precyzyjna kwalifikacja prawna ostatecznie przesądzają o wyniku.

Kiedy nieścisłość podatkowa wykracza poza spór podatkowy

W sporze podatkowym przedsiębiorca zwykle spodziewa się przewidywalnego scenariusza: protokół kontroli, zastrzeżenia, a następnie odwołanie w trybie administracyjnym albo sądowym. Czasem jednak potknięcie księgowe trafia na grunt znacznie poważniejszy — do prawa karnego. Wówczas cena błędnej kwalifikacji mierzona jest czymś więcej niż tylko wysokością ewentualnego doszacowania. Dotyka reputacji firmy, sposobu zarządzania nią oraz osobistej wolności osoby kierującej przedsiębiorstwem.

Jedna z takich spraw prowadzonych przez Kancelarię Adwokacką Bauman Kondratyuk dotyczyła deklaracji VAT za luty 2022 roku. Na pierwszy rzut oka chodziło o wąskie zagadnienie — kolejność ujęcia faktur w załącznikach do deklaracji. Skończyło się postępowaniem karnym, w którym dyrektorowi spółki zarzucono fałszerstwo dokumentów oraz zawładnięcie środkami budżetowymi w warunkach stanu wojennego.

Co się właściwie wydarzyło

Przy sporządzaniu załącznika nr 3 do deklaracji VAT księgowy spółki wpisał datę rejestracji faktur w Jednolitym Rejestrze Faktur — grudzień 2021 roku — zamiast daty ich faktycznego ujęcia w deklaracji, czyli stycznia 2022 roku. Ten jeden wybór wywołał rozbieżność między danymi z załączników nr 2 i nr 3. Kwota tej rozbieżności została następnie uwzględniona w zwrocie VAT wypłaconym spółce.

Kontekst miał tu zasadnicze znaczenie. Kontrola kameralna Państwowej Służby Podatkowej, przeprowadzona we wrześniu 2022 roku, nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Późniejsza planowa kontrola dokumentowa na miejscu, przeprowadzona w maju 2024 roku, doprowadziła do istotnego wniosku: przepisy dotyczące wypełniania i składania sprawozdawczości VAT, zatwierdzone rozporządzeniem nr 21 Ministra Finansów Ukrainy z dnia 28 stycznia 2016 roku, nie określają szczególnej kolejności ujmowania ujemnej wartości VAT w załącznikach nr 2 i nr 3. Innymi słowy, podatnik ma prawo samodzielnie ustalić tę kolejność.

Analogiczne stanowisko zajął już wcześniej Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 27 stycznia 2022 roku w sprawie nr 640/23180/19. Dla obrony nie był to drugorzędny przypis, lecz klucz do prawidłowego odczytania całego zdarzenia. To, co zaszło, nie było ukrytym mechanizmem, lecz sytuacją rachunkową i metodologiczną wynikającą z kolejności, której przepisy po prostu nie uregulowały.

Na czym polegało ryzyko karne

W maju 2025 roku pierwotna kwalifikacja prawna była wyjątkowo surowa:

  • art. 366 § 1 Kodeksu karnego Ukrainy — fałszerstwo dokumentów, czyli wprowadzenie przez funkcjonariusza do dokumentów urzędowych świadomie nieprawdziwych informacji;
  • art. 191 § 4 Kodeksu karnego Ukrainy — zawładnięcie cudzym mieniem poprzez nadużycie przez funkcjonariusza zajmowanego stanowiska, popełnione w warunkach stanu wojennego.

To właśnie ta druga kwalifikacja narażała dyrektora na największe ryzyko. Sankcja z art. 191 § 4 przewiduje karę od 7 do 12 lat pozbawienia wolności, dodatkowo zakaz zajmowania określonych stanowisk lub wykonywania określonej działalności, a także przepadek mienia.

Spór przestał więc być rozmową o sprawozdawczości podatkowej. Stał się pytaniem o same granice odpowiedzialności karnej: czy techniczna lub metodologiczna nieścisłość w deklaracji może automatycznie zostać przekształcona w umyślne zawładnięcie środkami publicznymi?

Jak budowano linię obrony

Strategia obrony świadomie odłożyła na bok emocjonalną ocenę zarzutów i skupiła się na trzech podstawowych pytaniach prawnych: czy istniał zamiar, jaki był rzeczywisty charakter rozbieżności oraz czy doszło do szkody dla interesów państwa w postaci wymaganej przez art. 191.

Po pierwsze — brak zamiaru. Fałszerstwo dokumentów wymaga świadomości nieprawdziwości informacji oraz woli wprowadzenia właśnie takich danych do dokumentu urzędowego. Art. 191 z kolei wymaga bezpośredniego zamiaru zawładnięcia cudzym mieniem, świadomości bezprawności działania oraz chęci nastąpienia jego skutków. Obrona konsekwentnie wykazywała, że żaden z tych elementów nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym.

Po drugie — metodologiczny charakter rozbieżności. Obrona opierała się między innymi na opinii biegłego nr 3866 z dnia 7 lutego 2024 roku, sporządzonej przez Narodowe Centrum Naukowe Ekspertyz Sądowych im. M. Bokariusa. Potwierdzała ona, że stwierdzone niezgodności w sprawozdawczości mają charakter techniczny i metodologiczny oraz wynikają z braku jednoznacznie określonej kolejności ujmowania wartości ujemnej w załącznikach nr 2 i nr 3 deklaracji.

Po trzecie — brak należytej podstawy faktycznej dla ustalenia zawładnięcia mieniem. W sprawach tego rodzaju nie wystarczy arytmetycznie wskazać kwoty rozbieżności. Oskarżenie musi udowodnić szkodę, związek przyczynowy, sposób zawładnięcia, motyw majątkowy oraz bezpośredni zamiar. To właśnie te elementy odróżniają błąd podatkowy lub księgowy od przestępstwa przeciwko mieniu.

Punkt zwrotny

Po zbadaniu dowodów z dokumentów, zapoznaniu się z opiniami biegłych oraz przesłuchaniu oskarżonego prokurator sporządził w kwietniu 2026 roku zmieniony akt oskarżenia. Oskarżenie w istocie przyznało w nim brak tych elementów, na których opierała się pierwotna kwalifikacja:

„Brak jest dowodów na to, że oskarżony był świadomy, iż informacje wprowadzone do deklaracji VAT są nieprawdziwe, lub że działał w celu bezprawnego zawładnięcia środkami budżetowymi i chciał nastąpienia takich skutków. Ustalono natomiast, że… nienależycie wykonywał obowiązki służbowe wskutek niesumiennego do nich stosunku.”

Oskarżenie zmieniło kwalifikację z art. 366 § 1 oraz art. 191 § 4 Kodeksu karnego na art. 367 § 1 — niedopełnienie obowiązków służbowych. Dla obrony nie była to zmiana o charakterze formalnym, lecz potwierdzenie kluczowej tezy: bez udowodnionego zamiaru, motywu majątkowego oraz należycie ustalonej szkody zarzut zawładnięcia środkami publicznymi nie może się ostać.

Jak zakończyła się sprawa

Od zdarzeń, które oskarżenie wiązało z czerwcem 2022 roku, minęły ponad trzy lata. Aby zaoszczędzić czas, klient zdecydował się wystąpić o umorzenie postępowania karnego.

W dniu 11 maja 2026 roku Sąd Rejonowy Świętoszyński w Kijowie uwzględnił wniosek obrony i umorzył postępowanie. Kosztami ekspertyz obciążono Skarb Państwa. Powództwo cywilne prokuratora o naprawienie szkody zostało zwrócone już w lipcu 2025 roku.

Czego ta sprawa uczy przedsiębiorców

Tej sprawy nie należy traktować jako uniwersalnej recepty. Każde postępowanie zależy od własnych dokumentów, faktów, chronologii oraz od procesowego zachowania stron. Mimo to dobrze ilustruje kilka praktycznych kwestii istotnych dla każdego przedsiębiorcy.

Kwalifikacja prawna nie jest formalnością. Różnica między zarzutem z art. 191 § 4 a zarzutem z art. 367 § 1 to różnica między zupełnie odmiennymi reżimami prawnymi, odmiennym ryzykiem i odmiennymi skutkami procesowymi. Dlatego praca nad kwalifikacją musi zaczynać się pierwszego dnia, a nie wtedy, gdy sprawa zmierza już ku wyrokowi.

Nieścisłość podatkowa nie jest sama w sobie przestępstwem umyślnym. Tam, gdzie chodzi o metodologię księgową, nieprecyzyjne przepisy lub błąd techniczny, obrona musi wykazać to językiem dowodów: protokołami kontroli, opiniami biegłych, danymi podatkowymi, zeznaniami świadków oraz wewnętrzną logiką księgowości.

Protokół kontroli podatkowej może mieć rozstrzygające znaczenie w postępowaniu karnym. Jeżeli właściwy organ kontrolny nie stwierdza bezprawnego zawyżenia ani szkody dla budżetu, nie zamyka to automatycznie kwestii karnej, ale w istotny sposób wpływa na ocenę strony przedmiotowej oraz domniemanej szkody.

Czas w procesie karnym może działać w obie strony — zarówno przeciwko obronie, jak i na jej korzyść. Instytucja przedawnienia z art. 49 Kodeksu karnego jest procesowo istotna, lecz jej skuteczne wykorzystanie zależy od uprzedniego prawidłowego ustalenia kwalifikacji.

Stanowisko Kancelarii Adwokackiej Bauman Kondratyuk

Dla nas ta sprawa nie jest okazją do głośnych oświadczeń. Jest przykładem czegoś, co obserwujemy często: w sprawach karno-podatkowych wynik rzadko kształtuje pojedynczy dokument procesowy. Kształtuje go cierpliwa, konsekwentna praca z faktami, prawem i dowodami.

Silna obrona zaczyna się od uważnej lektury deklaracji, protokołu kontroli, opinii biegłego oraz aktu oskarżenia. To zwykle w tych dokumentach widać, gdzie kończy się metodologia podatkowa, a gdzie zaczyna się — we właściwym sensie — prawo karne.

Gdy zarzuty wobec przedsiębiorcy lub osoby nim kierującej wydają się nieproporcjonalne do rzeczywistych okoliczności, pierwszym miejscem analizy powinna być kwalifikacja prawna: czy udowodniono zamiar, szkodę, związek przyczynowy oraz sposób zawładnięcia? To często właśnie w tych szczegółach rozstrzyga się przyszłość sprawy.

Niniejszy materiał został przygotowany na podstawie jednej ze spraw z praktyki Kancelarii Adwokackiej Bauman Kondratyuk. Okoliczności przedstawiono w sposób uogólniony i bez ujawniania informacji mogących stanowić tajemnicę adwokacką.